Wczoraj na otwartym treningu mówienia w parach w języku angielskim stawiły się tylko te osoby, które uczestniczą w aktualnej edycji Boostcampa, czyli w moim płatnym programie na rozgadanie się.

Nikt więcej nie przyszedł.

Idea otwartych treningów mówienia była wzniosła, ponieważ zakładała, że każdy może raz w tygodniu, w poniedziałek, o 21:00, usiąść przed swoim komputerem, odpalić Zoom-a i pogadać w języku angielskim, obojętnie na jakim poziomie by nie był.

Okazało się jednak, że to nie działa. Na pierwszym treningu w październiku było kilkanaście osób, na drugim – dziesięć, na trzecim – kilka, w tym jeden uczestnik Boostcampa, na czwartym (czyli ostatnim) było 5 osób – tylko uczestnicy Boostcampa.

Teoretycznie zaliczyłam niemałą porażkę, ponieważ wymyśliłam coś, co miało być boskie, a okazało się że nikt tego nie chce i nie potrzebuje.

Mimo tego, po treningu, nie miałam w sobie ani żalu, ani złości. Wiedziałam, że musi być jakiś powód tego, że praktycznie nikt z zewnątrz nie przychodzi na otwarte treningi.

Dzisiaj rano dotarło do mnie, w czym rzecz. Zrozumiałam, że nie mogę tego przedsięwzięcia traktować jako niepowodzenie, a raczej powinnam o nim myśleć, jak o wielkim sukcesie.

Dlaczego?

To, że na ostatni otwarty trening mówienia stawiły się tylko te osoby, które ćwiczą i trenują mówienie, moją metodą na co dzień, świadczy o tym, że to jak pracują ze mną po prostu działa.

Po kilku tygodniach wspólnej nauki są gotowi skonfrontować swój angielski ze światem. Dzieje się tak dlatego, że  przeszli lub przechodzą teraz PROCES SZEŚCIU PRZEMIAN, który wygląda następująco:

1. Konfrontacja z samym sobą i przełamanie się przed samym sobą, poprzez nagranie swojej wypowiedzi w języku angielskim i wysłuchanie jej.

To najczęściej najbardziej dramatyczny moment.

2. Akceptacja tego, jak mówię i jaki mam aktualny poziom zaawansowania.

3. Wyciągnięcie wniosków z nagrania i zrozumienie, nad czym muszę popracować.

4. Konfrontacja z grupą i przełamanie się w gronie zaufanych osób, poprzez podzielenie się z nimi swoim nagraniem.

5. Konfrontacja z jedną osobą i przełamanie się podczas komunikacji twarzą w twarz z, poprzez uczestnictwo w zamkniętych treningach mówienia w parach, raz w tygodniu. 

6. (ten krok nastąpił na ostatnim treningu mówienia w parach) Pełna gotowość do konfrontacji z nieznaną osobą, która może nas ocenić, może być na wyższym poziomie, może nas skrytykować.

Chylę czoła przed osobami, które pojawiły się wczoraj na spotkaniu. Wykonały one ogrom pracy. Przechodząc przez Proces Sześciu Przemian, pokonały swoje słabości i ograniczenia.

Sześć Przemian to nic innego jak, tak zwane, bariery wzrostu (ang. growth edges).

Mierzymy się z barierami wzrostu bardzo często w swoim życiu. Nie tylko w kontekście nauki języków obcych. To takie momenty, w których czujemy opór przed działaniem, strach, niepewność.

Przechodzimy je na dwa sposoby. Możemy się poddać i zostać w miejscu, w którym jesteśmy, albo przejść przez barierę wzrostu i rozwinąć się.

Decyzja zawsze należy do Ciebie.

Czy przychodzą Ci do głowy jakieś bariery wzrostu, z którymi ostatnio się mierzyłaś? Jak wyszłaś z opresji? Co wybrałaś?

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *