W tym odcinku opowiem o wynikach tytułowej ankiety, w której notabene wzięło udział prawie pół tysiąca osób i o moich wnioskach po jej przeprowadzeniu oraz po licznych rozmowach z Wami.

Podpowiem jak poradzić sobie ze złymi, a czasem nawet traumatycznymi wspomnieniami ze szkoły, czy z dotychczasowych bezpośrednich kontaktów z językiem angielskim w różnych sytuacjach życiowych.

 

Posłuchaj tutaj

Jeśli chcesz posłuchać tego odcinka podcastu na innym urządzeniu (np. na komórce lub odtwarzaczu mp3), to poniżej możesz ściągnąć cały plik:
Tutaj możesz pobrać plik, w formacie MP3.

 

Przeczytaj tutaj

Moja przygoda światem online rozpoczęła się jak już może wiesz na początku 2017 roku, kiedy to zdecydowałam się na  pisanie bloga o nauce programowania. Po kilki miesiącach zrezygnowałam jednak z tej ścieżki kariery i postanowiłam  realizować się i rozwijać w swoim zawodzie tylko w innej formie niż dotychczas. Zdecydowałam się na działanie i pracę online. Dlatego właśnie słuchasz teraz tego podcastu. Nawet przez chwilę nie żałowałam swojej decyzji, bo wiem jak wiele jest do zrobienia jeśli chodzi o naukę języków w Polsce.  Nadal mam takie poczucie, że mogę zrobić coś jeszcze dla mojej wcześniej zbudowanej (programującej) społeczności tylko tym razem kontekście nauki języków obcych.

Prowadząc swój poprzedni blog byłam bardzo często pytana o to, jak usprawnić swój angielski, jak się systematycznie uczyć, czy jak się organizować. W zasadzie to ostatnie pytanie było najczęściej zadawane, bo moi czytelnicy wiedzieli, że mam dwójkę małych dzieci z którymi jestem 24 na dobę w domu i dziwili się jak znajduję czas na programowanie i jeszcze pisanie bloga. W tamtym czasie  miałam zupełnie inne rzeczy w głowie (i na głowie). W prawdzie zawsze starałam się udzielać indywidualnej pomocy, ale nigdy nie zrobiłam żadnego większego projektu związanego z tego typu pracą.

Odpowiedzi, na postawione przeze mnie wcześniej pytania, bez trudu znajdziesz właśnie na moim nowym blogu.

Nie byłabym sobą gdybym nie wzięła się za ten temat na poważnie i nie starała się dotrzeć do sedna problemów i kłopotów. Ja nie miałam problemów z angielskim, gdy się uczyłam kodowania. Jednak wiem, dobrze, że jeżeli nie miało się osobiście styczności z jakąś trudnością, nie można być na 100% przekonanym, co w danej sferze stanowi wyzwanie, a co nim nie jest. Nie chciałam pozostawać w sferze domysłów. Postanowiłam sobie, że muszę wiedzieć na pewno co w trawie piszczy.

Za cel postawiłam sobie w pierwszym miesiącu istnienia bloga językobranie.pl  poznanie realiów na temat nauki języków obcych przez osoby dorosłe oraz wszystkiego, co jest z tym związane, czyli planowania, motywowania, szukania materiałów. Przeprowadziłam wielogodzinne konsultacje, nie tylko wśród programistów,  rozmawiałam też z   członkami przeróżnych grup na Facebooku, dopytywałam, a w połowie lutego zrobiłam ankietę dotyczącą poziomu zadowolenia ze znajomości języka angielskiego wśród czytelników mojego bloga magnifikajf.pl, w moich grupach na Facebooku oraz w zaprzyjaźnionej grupie – Programuj, dziewczyno!

Spodziewałam się, że znajdą się osoby zainteresowane tym tematem, ale odzew przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. W ankiecie w ciągu 48h wzięły udział 463 osoby! Oprócz pytań zamkniętych pojawiło się tam także pytanie otwarte, które okazało się strzałem w dziesiątkę! Brzmiało: „Czy masz złe doświadczenia w nauce języka obcego?”

Odpowiedzi w największym stopniu obnażyły prawdziwe oblicze nauczania języków obcych w szkole. Zobaczcie sami jakie padały odpowiedzi i na co skarżyli się ankietowani. Jestem pewna, że pod wieloma stwierdzeniami sami byście się podpisali. Jeśli tak jest, to napiszcie w komentarzu na blogu. Jestem bardzo ciekawa jak to było u was.

W tym odcinku przedstawię wyniki ankiety oraz wnioski jakie wyciągnęłam po jej przeprowadzeniu jak i po licznych rozmowach z Wami.

 

Szczegółowe wyniki pytań zamkniętych możesz podejrzeć tutaj.

Poniżej flagowe odpowiedzi na pytanie otwarte: Czy masz złe doświadczenia w nauce języka obcego?

„ciągle poprawiano mnie, na każdym kroku, co powodowało, że nie miałam ochoty w ogóle nic mówić”

„Lektor od pewnego momentu zaczął mi udowadniać, że nie się nie nadaję, nic nie umiem i że nie zdam matury nawet na poziomie podstawowym (a zdawałam na rozszerzonym)”

„Uczę się angielskiego już wiele lat, a wciąż trudno o dobrego nauczyciela, których zachęci do nauki. Często musiałam przerabiać materiał z nudnych podręczników, gdzie uczyłam się słówek, których nigdy nie użyłam”

„Wszystkie kursy są takie same – nuda…., brak praktyki, prowadzący pozwalają mówić po polsku”

„Nauczyciele mający obsesję na punkcie gramatyki, którzy zaniedbują inne ważne aspekty nauki, np. wymowę”

„6 nauczycieli języka w ciągu 6 lat edukacji. Przez co dużo podstawowych rzeczy mi uciekło, bo nauczyciele albo myśleli że to mieliśmy albo wałkowali to samo, czyli stałam w miejscu”

„Wydaje mi się, że ciągle uczę się tego samego. A najgorsze jest to, że często są to rzeczy, których prawdopodobnie nigdy nie użyje (np. ogon, zboże, ananas, itd.)”

„W szkole: skupianie się nauczycieli na uczniach którzy lepiej znają język od innych, a Ci którzy są gorsi są odstawiani w kąt”

„W trakcie całej mojej ścieżki edukacji trafiłam tylko na jednego nauczyciela, który w jasny sposób potrafił przekazać swoją wiedzę. Reszcie albo się nie chciało, albo nie potrafiła przekazywać swojej wiedzy w odpowiedni i zrozumiały sposób”

„Cofnięcie się w swoich umiejętnościach dzięki pewnej nauczycielce, która nie pozwalała mi na intuicyjne stosowanie odpowiednich form gramatycznych. Kazała tłumaczyć dlaczego używam tego, czy tego. W efekcie zaczynałam się zastanawiać i mylić. Dodatkowo nauczycielka sama bardzo często się myliła i poprawiała, a mi w głowie zostawały niepoprawne formy”

„Co roku nowy nauczyciel, który zaczynał od ‘to be’. W dorosłym już życiu – nauczyciel, który wyśmiewał moje błędy i potknięcia czym zraził mnie do języka okrutnie”

Jak widać, jest cała rzesza skarg i zażaleń do nauczycieli, szkół państwowych i językowych. Uważam, że  w tych uwagach jest wiele racji. Jestem takim nietypowym nauczycielem i sama mam gdzieś z tyłu głowy jak to wyglądało u mnie i też nie mam cudownych wspomnień ze szkoły. Mnie jednak to tak mocno nie dotknęło, bo umiałam się uczyć. Miałam swoje sposoby na organizację, na przyswajanie materiału, jego powtarzanie i na projektowanie całego procesu nauki.

Rodzice wysyłali mnie oczywiście na kursy, ale nigdy nie wytrzymywałam na nich dłużej niż dwa tygodnie. Może właśnie dlatego tak mocno wierzę i próbuję Was przekonać, że języka obcego można nauczyć się samodzielnie.

Nie wszyscy mają jednak  tyle pewności siebie i samozaparcia, by walczyć z systemem edukacyjnym, dlatego takie złe doświadczenia ciągnął się za nimi także w dorosłym życiu i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Dodatkowo przeszkadzają i blokują przed rozwojem.

Jak sobie poradzić z podobnym problemem?

Jeśli masz w głowie całą masę złych doświadczeń jeśli chodzi o samą naukę języka ze szkoły, czy mówienie w ogóle i odczuwasz dyskomfort na samą myśl o nauce angielskiego (lub innego języka) to proponuję zastosować wizualizację. A dokładnie zamianę.

Po pierwsze musisz bardzo dokładnie wyobrazić sobie siebie w tamtym momencie, w którym nauczyciel Cię ośmiesza, klasa się z ciebie śmieje, nie potrafisz wydusić z siebie słowa, czujesz się niekomfortowo. Wyobrażając sobie tę sytuację odtwórz nawet najdrobniejsze szczegóły, przenieś się w tamto miejsce, zobacz swojego nauczyciela, uczniów Twojej klasy, pracodawcę poczuj dokładnie to co wtedy przeżyłaś/eś.

A teraz zmień ten cały obraz i spraw, żeby stał się pozytywny, bardzo pozytywny! Wyobraź sobie, że jesteś odpytywana przy tablicy i idzie Ci świetnie. Dostajesz dobrą ocenę. Mówisz poprawnie, a do tego z pięknym akcentem. Wzbudzasz podziw wśród innych uczniów, czy współpracowników,  świeci słońce, jest ciepło, jesteś pięknie ubrana/y, pewna/y siebie.

Każde złe wspomnienie, czy doświadczenie musisz zamienić w ten sposób. Ale nie raz, tylko pracować nad tymi wizjami bardzo często. Odczarowywanie to proces i musi trwać, a pozytywne obrazy muszą być utrwalane w naszych umysłach.

Czy ta metoda jest skuteczna? Zdecydowanie! Wszystko o czym mówię w podkaście i pisze na blogu przetestowałam na sobie wielokrotnie.

Nigdy nie zapomnę mojej nauczycielki języka niemieckiego, która odpytywała … Nie zawsze i nie każdy ma taką traumę, ale po prostu ma żal do nauczycieli, czy instytucji. Tego nie da się zmienić, ale zamiast tą krzywdę rozgrzebywać, wzmacniać czy podsycać, albo zrzucać winę na innych, trzeba wziąć odpowiedzialność za własną naukę.

Podobna sytuacja ma miejsce, gdy skrywamy w sobie żal do rodziców i uważamy, że mogli np. lepiej nas wychować albo zapewnić nam lepszą przyszłość. Oczywiście możecie mieć rację, bo zawsze można zrobić coś lepiej, tylko takie roszczeniowe podejście  nie wnosi nic dobrego. Trzeba być zdecydowanie ponad to.

Ja również mogłam pozostać w sferze żalu na moją nauczycielkę języka niemieckiego, ale nie chciałam trwać w tym stanie i postawiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Tak samo musisz zrobić także Ty. Po prostu zacznij działać bez niepotrzebnego cofania się do przeszłości.

Zrzucanie winy na nauczycieli to swoją drogą świetna wymówka. Łatwo powiedzieć on/ona nie potrafią uczyć, niczego mnie nie nauczyli i do tego bardzo skrzywdzili. Lubię takie powiedzenie, że zapomniał nauczyciel jak uczniem był. Też pewnie często o tym myślałaś. Jak oni mogą być tacy straszni… czy zapomnieli już jak to było po drugiej stronie?

Część pewnie zapomniała, albo nie chce pamiętać. Ja mogę powiedzieć o sobie, że na pewno nie zapomniałam, ale w szkołach państwowych i prywatnych uczyłam ponad 10 lat i uwierzcie mi, że pracując w takich miejscach, trzeba być ze stali.  Wytrwanie w cudownych sposobach na nauczanie, czy najpiękniejszych metodologiach w klasie, która liczy 30 osób, z których 5 jest szczerze zainteresowanych, 5 się waha, a resztę nie interesuje to co robisz, nie jest wcale łatwe –  takie są realia.

Uważam, że praca nauczyciela jest niedoceniana, sama czułam się niedoceniana przez większość czasu. Oczywiście są piękne momenty i warto dla nich tak pracować, ale one zdarzają rzadko i to najczęściej wtedy gdy, już przestajesz uczyć konkretną grupę osób. Miałam klasy, które nie wydawały się zainteresowane moimi metodami  nauczania i nawet zdarzały mi się skargi i zażalenia, a po skończeniu roku szkolnego, lub gdy odchodziłam ze szkoły okazywało się, że było niesamowicie, cudownie i chcą żebym wróciła. Suma summarum bardzo ciężka jest to praca. Rozumiem z jednej uczniów, ale z drugiej strony wiem, jak to wygląda w praktyce.  Dlatego ja teraz wybrałam dla siebie drogę poza szkołą, bo daje mi ona możliwość pracy tylko osobami naprawdę zaangażowanymi i pełnymi chęci do nauki, rozwoju.

PODSUMOWANIE

Mimo ogromu dostępnych materiałów i wielu lat nauki osoby dorosłe mają problem z językiem angielskim i odczuwają potrzebę pracowania nad nim, aby osiągać swoje osobiste i zawodowe cele. Mają jednak wiele żalu to trybu nauki w szkołach państwowych, prywatnych i językowych. Pocieszające jest to (a  wiem to po rozmowach z Wami), że stracie się uczyć teraz we własnym zakresie i na własnych zasadach, co mnie bardzo cieszy. Namawiam Was szczególnie do pracy nad pozytywną wizją waszego kontaktu z angielskim. Ćwiczcie i trenujcie pozytywne nastawienie. Nie rozpamiętujcie tego, co Wam się przydarzyło i być może nadal przydarza podczas komunikacji z rodzimymi użytkownikami, czy podczas rozmowy o pracę. Wszystko jest do wypracowania.

Jeśli jesteś osobą zainteresowaną nieco inną metodą nauki języków obcych, to zapraszam Cię szczególnie mocno do słuchania kolejnych odcinków podcastu, które będę prowadziła osobiście i opowiem nie tylko o technikach, czy metodach pracy z językiem, ale także o podstawach, czyli o pracy nad ograniczającymi przekonaniami,  dobrymi nawykami, a także o  dobieraniu materiałów i organizowaniu się.

Już teraz zapraszam Cię na wyzwanie, które odbywać się będzie już w kwietniu w grupie na Facebooku, gdzie będziemy pokonywać chaos i planować harmonijny rozwój i naukę na dwa miesiące do przodu, tak, by nie dotyczyło Cię już zmartwienie dotyczące tego czego można się pouczyć, ale aby w ciągu 2 miesięcy zaliczyć największy progres w swoim życiu jeśli chodzi o mówienie i systematyczność w nauce języka angielskiego.

 

Zadaj pytanie

Jeśli masz ochotę ze mną porozmawiać, napisz do mnie.

Tutaj możesz się ze mną skontaktować. 

 

Twoja opinia

Wysłuchałaś/eś już tego odcinak? Czy było coś, co Cię szczególnie zaciekawiło albo zdziwiło? Opowiedz nam o tym i zostaw tutaj swój komentarz.

 

Do usłyszenia!

Wszystkiego efektywnego i pamiętaj! Stać Cię na więcej!

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dołącz do 1100+ osób

Poznaj 101 MEGA pomysłów na trening mówienia w języku obcym!

Psst! Nie znasz ich wszystkich!